#JednoSłowo

Powstrzymaj mnie od drogi kłamstwa, obdarz mnie łaską Twego prawa.
Prawo ust Twoich jest dla mnie lepsze niż tysiące sztuk złota i srebra.
Twoje słowo, Panie, jest wieczne, niezmienne jak niebiosa.
Powstrzymuję nogi od każdej złej ścieżki, aby słów Twoich przestrzegać.
Z Twoich przykazań czerpię roztropność, dlatego nienawidzę wszelkiej ścieżki nieprawej.
Nienawidzę kłamstwa i nim się brzydzę, a Prawo Twoje miłuję. (z Ps 119)

Jedną z największych radości dla mnie po przyjściu na parafię, było to, że każdego dnia możemy głosić krótką homilię. To dla mnie bardzo konkretna motywacja, by codziennie słuchać tego, co Pan Jezus chce mi powiedzieć. Bo jak mógłbym głosić innym coś, czego najpierw sam nie usłyszałem?

W minionym tygodniu kilkukrotnie Liturgia Słowa Mszy św. wracała do tematu Bożego Słowa, określając je: mądrością, przewodnikiem, lampą dla kroków człowieka, tarczą i obroną, czymś drogocennym. Na to wszystko zaś nakłada się krążąca od dłuższego czasu w moim sercu myśl, że to Słowo, które słyszymy nieustannie chce stawać się ciałem, chce byśmy nie tylko je słuchali, ale też nim żyli na co dzień, nim się kierowali.

Właśnie dlatego na naszej internetowej stronie parafialnej kontynuuję projekt #JednoSłowo, który rozpocząłem, posługując jeszcze w duszpasterstwie akademickim. Skąd taki pomysł?

Kilkanaście lat temu, byłem z przyjaciółmi w Taizé, tej malutkiej wiosce w Burgundii we Francji. Tam prócz pięknego śpiewu i atmosfery modlitwy, spotkałem się z ikoną Pana Jezusa z Przyjacielem (patriarchą Menasem). Na tej ikonie Pan Jezus trzyma na swoim ramieniu Księgę Życia – Ewangelię, a stojący obok Menas ma w ręku mały zwój.

Jednym z wytłumaczeń tego szczegółu był fakt, iż pierwsi chrześcijanie, nie mając możliwości posiadania całego Pisma Świętego, nosili ze sobą zwoje na których mieli zapisane jedno słowo, jedno zdanie z Ewangelii, którym starali się żyć na co dzień. Tak niewiele, żeby żyć dobrze... jedno Słowo, które może wystarczyć na całe dobre życie!

Dziś stół Słowa Bożego jest dla nas obficie zastawiony. Niemal w każdej chwili możemy otworzyć Biblię (czy to książkę, czy to aplikację w komórce) i czytać, i słuchać co Bóg dzisiaj chce mi osobiście powiedzieć. Ale mimo tej dostępności Słowa, trudno nam jest je zrozumieć czy zapamiętać, a cóż dopiero wprowadzić w życie. W mojej osobistej lekturze Słowa, próbuję szukać jakiś słów kluczy, które otworzą moje serce na to, co Bóg chce mi powiedzieć. Stąd się właśnie wzięło owo #JednoSłowo, którym chcę się także z Wami dzielić czy to w czasie Mszy św. w ciągu tygodnia, czy poprzez naszą stronę internetową. Mam nadzieję, że tak jak mi samemu, także i moim Parafianom choć trochę pomoże ono lepiej słuchać i żyć tym, co Bóg do nas mówi. O ile tylko czas pozwoli, każdego dnia będzie pojawiał się komentarz do czytań mszalnych i jedno Słowo, które łatwo zapamiętać i łatwo rozważać przez cały dzień... aby Go spotkać.

Jeśli ktoś z Was chciałby dołączyć do redagowania tych krótkich rozważań do Słowa Bożego wokół tego słowa – klucza, to serdecznie zapraszam. Pan Bóg mówi do każdego z nas, nie tylko do księdza. A Jego Słowo jest naprawdę żywe i skuteczne, jeśli tylko pozwolimy mu zadziałać w naszym życiu.

Dobrego tygodnia i zapraszam do codziennej lektury #JednoSłowo na www.parafiagoslawice.pl

ks. Marcin

 


Drukuj   E-mail