Blisko

Czwartek, 26 tydzień w ciągu roku

Chyba w natłoku tych różnych informacji o księżach, które wywołał film „Kler” i medialnego show, który w związku z tym trwa, lektura dzisiejszej Liturgii Słowa zrodziła we mnie właściwie jedno pytanie: Do czego właściwie ludziom jest potrzebny ksiądz? To pytanie mocno dzisiaj we mnie pracuje. I myślę, że jest ono ważne nie tylko dla mnie jako księdza, ale również dla każdego chrześcijanina.
Pewnie odpowiedzi jest tak wiele, jak wielu jest księży i jak wielu jest chrześcijan.

 Dla jednych ksiądz będzie kolejnym urzędnikiem, który zarządza jakimś majątkiem, budynkami, jest biznesmenem. Dla innych będzie usługodawcą religijnych usług dla ludności. Jeszcze inni będą w nim widzieli kogoś, kto zastąpi ich w religijnym i etycznym wychowaniu dzieci i młodzieży, kto pogrozi palcem tym złym, a pogłaszcze po głowie tych dobrych. Jeszcze inni będą w nim widzieli mniej lub bardziej sprawnego organizatora różnych imprez i wyjazdów… I to nie tylko są sposoby w jaki wierni postrzegają księdza. Są to także sposoby patrzenia księży na samych siebie i swoją posługę. Kim jestem? Po co jestem? Dlaczego jestem księdzem?...
Tym bardziej się cieszę, że Pan Jezus daje dziś tak prostą, a zarazem głęboką odpowiedź: ksiądz jest po to, by przypominać ludziom, że przybliżyło się do nich królestwo Boże. A jeśli się przybliżyło, to znaczy, że jest blisko. Właśnie po to jest ksiądz: by ludziom przypominać, że Pan jest blisko! I nie jest to wcale straszenie końcem świata, zagładą, ale nieustanne przypominanie, że Bóg jest bliski człowieka, że człowieka nie opuścił, że się o niego troszczy, że go kocha.
Biada mi jeśli bym zapomniał po co jestem księdzem. Biada nam, jeśli zapomnimy do czego nam są potrzebni księża…
 

 

Drukuj   E-mail