Miód

Piątek, 33 tydzień w ciągu roku

Czytam kolejny raz fragment Apokalipsy, który dziś Kościół daje nam do rozważenia i na nowo dźwięczy mi w sercu wielka radość z tego, że mogę Biblię czytać, rozważać, komentować… I jest rzeczywiście tak jak z tą książeczką, którą połyka Apostoł w swojej wizji. Kiedy zdecydujesz się przyjąć Słowo Boga z jego ręki, kiedy pozwolisz Mu się tym Słowem karmić, to rzeczywiście będziesz odczuwał, że napełnia Cię ono słodyczą jak miód, gdy dodaje Ci otuchy, sił w trudnościach i przeciwnościach, kiedy pokazuje Ci drogę i tą drogą prowadzi.

Ale z pewnością będą również takie momenty, w których to Słowo będzie dla Ciebie gorzkie do przełknięcia. To wszystkie te momenty, w których Słowo odkrywa najgłębsze zakątki naszego serca, kiedy dociera tam, gdzie nie chcielibyśmy aby dotarło.

Trochę trudno to uczucie opisać, bo każde słowo wydaje się być zbyt nieadekwatne. Życzę Ci, byś posmakował i tej słodyczy i tej goryczy Słowa Żywego. Warto!


Drukuj   E-mail