Obietnice

Wtorek 1 tygodnia Adwentu

Im jesteśmy starsi, tym pouczeni życiowym doświadczeniem z większą rezerwą podchodzimy do różnego rodzaju obietnic. Owszem, promocje (czyli obietnica możliwości zakupu czegoś w lepszej cenie) nieco nas podniecają, ale ostatecznie doskonale zdajemy sobie sprawę z tego, że tak naprawdę przecież ktoś musi za to wszystko zapłacić i zwykle to jesteśmy my.

Podążanie za obietnicą pokazuje nam również, że czegoś nie mamy, czegoś nam brak, naszą niewystarczalność. A to jest już dosyć niekomfortowe uczucie dla współczesnego człowieka. Mamy bowiem ogromną pokusę wszechwładania naszym małym światem. Chcemy mieć wszystko pod kontrolą, wszystko mieć zaplanowane, wyliczone. Właśnie dlatego tworzymy swoje czasem niezwykle skomplikowane systemy życiowe – aby wszystko kontrolować. Obietnica, życie nadzieją jej spełnienia – nie ma w tych systemach racji bytu.

Adwent, który rozpoczęliśmy zaledwie dwa dni temu, to czas wielu obietnic, które Bóg daje narodowi wybranemu i które znajdują swoje wypełnienie w Jezusie. Te obietnice są nadal aktualne także dla nas.

Warto słuchać Słowa Bożego w Adwencie właśnie jako Słowo obietnicy, którą Bóg składa w moje serce i którą chce też w moim sercu wypełnić. I jest tylko właściwie jeden warunek, o którym mówi dziś Jezus w Ewangelii. Trzeba maksymalnie uprościć swoje życie, przestać tworzyć te wszystkie skomplikowane systemy zależności i okoliczności, które mają porządkować nasze życie. Dać zaś się poprowadzić na nowo Bożemu Słowu i Jego przykazaniom. To dopiero jest zadanie na czas Adwentu. Te rzeczy Bóg objawia nie mędrcom i filozofom, ale tym którzy mają proste (bynajmniej nie prostackie) serca.


Drukuj   E-mail