Pianki

Pianki

Z Listu do Rzymian (Rz 15, 12 – 13)

Nadto także Izajasz powiada: Przyjdzie potomek Jessego, powstanie Ten, który ma rządzić poganami, w Nim poganie pokładać będą nadzieję 
A Bóg, [dawca] nadziei, niech wam udzieli pełni radości i pokoju w wierze, abyście przez moc Ducha Świętego byli bogaci w nadzieję.

W latach 60 XX wieku na Uniwersytecie Stanforda w USA prof. Walter Mischel przeprowadził niezwykły eksperyment. Zaprosił do niego 653 dzieci. Badane dziecko było umieszczane samo przy stole w pokoju. Prof. Mischel wchodził do pokoju z propozycją dla dziecka: możesz zjeść jedną piankę teraz, albo poczekać chwilę na mój powrót i w zamian otrzymać aż dwie.Dziecko mogło się przez chwilę zastanowić i podjąć decyzję. Jeśli zdecydowało się poczekać, profesor wychodził z pokoju zostawiając na stoliku talerzyk ze słodką pianką (od tego wzięła się nazwa testu – Marshmallow test). Dziecko mogło w każdej chwili wezwać profesora dzwonkiem, ale wtedy mogło zjeść tylko jedną piankę. Nagrania z sesji testu pianki, bez trudu można znaleźć w internecie. Jakież katusze przeżywają małe dzieciaki chcące zjeść piankę, a jednocześnie pragnące zjedzenia dwóch. Tylko 30% maluchów potrafiło wyczekać, by otrzymać ostatecznie dwie pianki.

Badanie miało jednak charakter długookresowy. Po dwudziestu latach profesor rozesłał do rodziców dzieci ankietę, w której pytał o to, jak ich dzieci – wtedy już dorośli, młodzi ludzie, radzą sobie w życiu.Okazało się, że dzieci, które potrafiły czekać, odłożyć pokusę zjedzenia pianki, by otrzymać zgodnie z obietnicą dwie, radziły sobie zdecydowanie lepiej w życiu niż ich rówieśnicy. Miały lepsze wyniki maturalne, mniejsze problemy z zachowaniem, lepiej radziły sobie ze stresem, nie miały problemów z koncentracją i utrzymaniem przyjaźni.

Rozpoczynamy Adwent – czas w którym szczególnie mocno wybrzmiewają obietnice jakie Bóg dawał człowiekowi od stworzenia świata, aż do czasu przyjścia Pana Jezusa. Będziemy słuchać ich każdego dnia w adwentowej Liturgii Słowa. Będą wciąż na nowo wracać, zapowiadając przyjście Zbawiciela. Bóg nie dawał jednak pustych obietnic. Nie powtarzał ich, aby z człowiekiem się drażnić, czy karać. Ponawia co rusz te obietnice, by człowiek dorastał w nadziei, by dojrzewał do przyjęcia ich wypełnienia. Najwięksi herosi Starego Testamentu, to ci, którzy pełni ufności czekali, aż spełni się Słowo obietnicy wypowiedziane przez Boga.  

Test piankowy, o którym pisałem na początku, może być dla nas świetnym materiałem do refleksji nad moim osobistym przeżywaniem Adwentu, nad moją zdolnością cierpliwego czekania, nad moim zaufaniem względem Bożych obietnic. Nie chcemy czekać, nie mamy na to za grosz cierpliwości, przyzwyczajeni do tego, że wszystko dzieje się w naszym życiu natychmiast. A tu w Adwencie mamy czekać. Mamy wejść w proces trwający prawie cztery tygodnie, którego istotą jest nadzieja i czekanie. Chcę już, natychmiast – zjeść tę pyszną bożonarodzeniową piankę. I po prostu ją jemy. Nosząc później w sobie jakieś takie zdziwienie, że właściwie to świętami się już nie potrafimy cieszyć. Naszą dozę świątecznej słodyczy już zjedliśmy wcześniej.

Bóg na nowo zaprasza nas do przeżycia tej niesamowitej adwentowej przygody. Spróbujmy otwartym sercem wejść w ten proces, którego istotą są obietnice Boga względem każdego z nas: Pan Jezus naprawdę przyjdzie! Czekaj na Niego! Ten kto potrafi czekać będzie miał radość (co najmniej) podwójną ze spotkania z Tym, który przychodzi!

Dobrego Adwentu,

ks. Marcin 


Drukuj   E-mail