Chcę

Czwartek 6 tygodnia wielkanocnego

To słowo nie pojawia się w dzisiejszej Liturgii, ale czytając opis wizyty św. Pawła w Koryncie odnoszę wrażenie, że jest ono kluczowe dla tego, by zrozumieć co się tam właściwie wydarzyło. Przybywszy do miasta portowego, słynącego z rozwiązłości (do dziś funkcjonuje określenie córy korynckie) św. Paweł zaczyna głoszenie Ewangelii wśród Żydów. Kiedy docierają do niego Sylas i Tymoteusz (syn Żydówki i Greka, a więc poganina) słuchacze Pawła odrzucają jego nauczanie. Nie chcą go słuchać. Bardzo świadomie zwraca się wtedy do pogan, który otwierają swoje serce na głoszoną Dobrą Nowinę.

Bóg nie wpycha się ze swoim Słowem do naszego serca na siłę. Ostrożnie puka i czeka czy mu otworzymy. Jeśli kto usłyszy Jego głos i drzwi Mu otworzy, wchodzi i zasiada z nim do stołu. Trzeba jednak chcieć przyjąć tego nowego Domownika.


Drukuj   E-mail