Innemu

Poniedziałek, 5 tygodnia wielkanocnego

Lubimy być chwaleni. To takie proste, budujące nasze poczucie wartości. Dobre słowo, zauważenie naszego zaangażowania, docenienie włożonej pracy… kiedy ich brakuje czujemy się niedocenieni, nieważni, niekochani. Dziecko, które jest tylko karcone i strofowane, którego sukcesy przechodzą niezauważone, wyrasta na dorosłego słabego ducha. Nie będzie siebie cenić, albo wręcz będzie siebie poniżać. Będzie miało trudności w podejmowaniu decyzji. Będzie unikało konfrontacji z innymi i wyrażania swojego zdania. Będzie żyło z głębokim wewnętrznym głodem akceptacji i docenienia, który wyraża się czasem w najbardziej zaskakujące sposób.

Potrzebujemy, żeby ktoś zauważył i docenił to co jest w naszym życiu godne (po)chwały. Ktoś kto nigdy nie był chwalony (wiem, specjalnie przerysowuję) nie będzie umiał „oddać chwały” innej osobie. Nie będzie wiedział jak to zrobić. Będzie chciał zatrzymać chwałę wyłącznie dla siebie. Będzie na nią zachłanny.

Paweł i Barnaba nie boją się oddać Bogu chwały, którą im przypisują mieszkańcy Listry. Jezus nieustannie nie zatrzymuje uwagi na sobie, ale oddaje chwałę swojemu Ojcu.

To dla mnie wskazówka na dziś, aby oddać chwałę temu, z kim się dziś spotkam – zobaczyć i docenić będące w nim dobro, nie koncentrować uwagi wyłącznie na sobie, ale umieć oddać chwałę Innemu.


Drukuj   E-mail