Zrozumieć

Sobota 3 tygodnia wielkanocnego

Gdy uczymy się jakiegoś języka obcego, to doskonale wiemy, że jego zrozumienie zaczyna się od nauki znaczenia pojedynczych słów i zdań, od najprostszych struktur charakterystycznych dla danego języka. Potem przychodzą coraz trudniejsze formy, które rozumiemy korzystając z zyskanej wcześniej wiedzy, szukając skojarzeń, podobnie brzmiących wyrazów itp. Może czasami się denerwujemy tym, że ktoś do nas mówi, a my rozumiemy z tego piąte przez dziesiąte. Wiemy jednak, że praktyka, posługiwanie się tym językiem, używanie go powoduje, że nasze zrozumienie rośnie.

Być może słowa, które Jezus mówi swoim słuchaczom są także dla nas niezrozumiałe, niejasne, czasem nawet pełne sprzeczności. Wiele osób odchodzi także dzisiaj od Jezusa bo wydaje się to być dla nich nie do uniesienia, albo jeszcze jakiś grzech, buta, zarozumiałość tych którzy zdają się wiedzieć więcej, powodują ich zniechęcenie do wiary.

Warto w takich sytuacjach zająć dwie bliskie sobie postawy: pierwsza, którą podpowiada I czytanie – dostrzeżenie i wdzięczność za dobro, które Bóg działa w naszym życiu. Druga – z Ewangelii – zaufanie Szymona Piotra, i zgoda na to, by Bóg mnie prowadził nawet tam, gdzie jeszcze wiele nie rozumiem: Panie, do kogo pójdziemy. Ty masz słowa życia wiecznego!


Drukuj   E-mail