Co za nami? Co przed nami?

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało.
W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. (…)
Na świecie było [Słowo], a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.
Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego - którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili.
A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Ewangelia według św. Jana 1,1-14

 

 

W ostatni dzień każdego roku, w liturgii Mszy św. czytamy Prolog Ewangelii według św. Jana. Tekst niezwykły, który nazywa Jezusa Słowem Boga. Takie spojrzenie kieruje nas ku pierwszemu rozdziałowi księgi Rodzaju, w którym Bóg stwarza i porządkuje wszechświat wypowiadając swoje Słowo: Wtedy Bóg rzekł: «Niechaj się stanie światłość!» I stała się światłość (Rdz 1,3).

Bóg nie musi zakasywać rękawów, a by coś stworzyć. On po prostu wypowiada Słowo i to się dzieje. Boże Słowo ma moc stwarzania i porządkowania.

Św. Jan rozpoczynając swoją Ewangelię hymnem o Słowie, przez które wszystko się stało i bez którego nic się nie stało, chce nam wyraźnie dać do zrozumienia, że wraz z przyjściem Jezusa, wraz z tą wielką tajemnicą Wcielenia Boga – zaczyna się nowe stworzenie. Świat zostaje na nowo stworzony. Oznacza to także, że nic się nie dzieje poza Słowem. Wszystko, co przeżywamy, co się dzieje w naszym życiu, każdy dzień, każda jego chwila, dzieją się w przestrzeni Bożej opieki i prowadzenia. Bóg wypowiada swoje Słowo i to co się ma dziać, się dzieje. On jest Bogiem tego, co jest, co istnieje. Bożkiem wszelkich braków – tego, czego nie ma jest szatan.

Taka perspektywa na końcu starego roku i u początku nowego, ustawia nas z jednej strony w postawie wdzięczności Bogu, a z drugiej strony w postawie zaufania Jego mocy i ojcowskiej trosce o każdą chwilę naszego życia. I chciałbym, żebyśmy mieli taką perspektywę nie tylko osobiście, ale także jeśli chodzi o naszą wspólnotę parafialną.

Dla naszej wspólnoty mijający rok był z pewnością rokiem wielkiej zmiany. Im dłużej tutaj jestem i wchodzę w tę rzeczywistość, tym bardziej mam poczucie wdzięczności dla ks. Huberta i jego współpracowników (kapłanów i osób świeckich) za wiele lat cierpliwej pracy i posługi dla wspólnoty. Dziękuję także za to, że wiele z tych osób nadal angażuje się i pomaga nowym duszpasterzom. Wielkie dzięki za Waszą duchową i materialną troskę o wspólnotę parafialną.

Z wdzięcznością patrzę także na nasze życie sakramentalne. Dziękuję Wam za wszystkie zamawiane Msze św. – za żyjących i zmarłych. To bardzo konkretny wyraz naszej wiary w to, że Bóg jest i chce być obecny w naszym życiu. Cieszy 48 małych brzdąców, które przez sakrament Chrztu Świętego
w ubiegłym roku stały się Dziećmi Bożymi (w roku 2017 było ich 43, a 2016 – 44). Mam nadzieję, że wraz z rodzicami przeżyją wspaniałą przygodę życia z Jezusem.

Po raz pierwszy Pana Jezusa przyjęło w minionym roku 26 dzieci (24 – 2017, 20 – 2016). Obecnie zaś rodzice przygotowują do sakramentu 18 dzieci.

Sakrament bierzmowania przyjęły 23 młode osoby, a na ślubnym kobiercu stanęło w naszym kościele 10 par (15 – 2017, 17 – 2016). Cieszymy się z każdej z tych osób, choć troskę budzi to, jak wiele par żyje bez ślubu i jak trudno jest im podjąć decyzję o wejściu w piękną, a zarazem trudną rzeczywistość sakramentu małżeństwa.

Wdzięczne wspomnienie budzi także 26 parafian, których w minionym roku Pan wezwał do siebie.

Po doświadczeniach parafii, w których pracowaliśmy, razem z księdzem Andrzejem byliśmy zdziwieni bardzo małą ilością osób przystępujących przed świętami do spowiedzi w naszej parafii. Ufamy, że korzystaliście z niej w innych miejscach.

Także w tej kwestii chcemy być dla Was dostępni. Bardzo prosimy o informację czy dni / godziny z okazją do sakramentu pokuty przed świętami były odpowiednie? Czy trzeba je zmienić? Nasze życie się zmienia, zmieniają się także nasze „nawyki sakramentalne”. Z troską chcemy słuchać także tej sfery życia naszej wspólnoty.

Co przed nami?

Właściwie od momentu, gdy dowiedziałem się od Księdza Biskupa, że mam być proboszczem w Gosławicach, chodziłem z pytaniemczego Pan Bóg chce dla tej wspólnoty? W jaki konkretny sposób, to Słowo, które każdego dnia do nas kieruje, ma się tutaj stać ciałem, ma stać się rzeczywistością?

Od samego początku też na różne sposoby wracała myśl o potrzebie troski i pracy z małżonkami i rodzinami naszej parafii. Tych wskazówek było tyle, że nie jestem w stanie tej myśli porzucić. Stąd comiesięczne spotkania dla małżeństw, które zdecydowały się na formację w ramach Kana Welcome. Stąd też propozycja i zaproszenie na wielkopostne spotkania – randki dla małżonków naszej parafii, o których wkrótce trochę więcej. Stąd też nieco inny model przygotowania dzieci do I Komunii Świętej, który kładzie akcent na spotkanie i rozmowę rodziców z dziećmi.

Moim marzeniem jest również powstanie scholi parafialnej, która animowałaby nasz śpiew w czasie niedzielnej i świątecznej liturgii. Na dzień dzisiejszy szukam kogoś, kto mógłby ten mały zespół poprowadzić.

Kolejna wielka zmiana jaka nas czeka, to podział naszej parafii. Dla wielu dziwny, kontrowersyjny i niepotrzebny. Jednak daleka perspektywa rozbudowy osiedla Zawada i terenów wokół naszego cmentarza parafialnego wydaje się uzasadniać duszpastersko potrzebę powstania nowej wspólnoty parafialnej. Aby ci, którzy będą tam mieszkać – od samego początku mogli znaleźć należytą opiekę duchową.

Ksiądz Biskup zaprosił do tej posługi ojców Oblatów Maryi Niepokalanej, którzy będą budować kościół naprzeciwko naszego cmentarza parafialnego. Historia powstania powoduje, że cmentarz pozostanie nadal do wyłącznej dyspozycji naszej parafii. Na wiosnę, po Wielkanocy planowana jest uroczystość poświęcenia placu pod nową świątynię i rozpoczęcia prac budowlanych. Takie plany. Bożej opiece zostawiamy te wielkie wyzwanie duszpasterskie.

Pod względem materialnym na wiosnę rozpoczniemy remont, a właściwie przebudowę płotu wokół kościoła, którego stan wymaga pilnych prac. Niestety pogoda i terminy wykonawcy nie pozwoliły na rozpoczęcie pracy przed zimą.

Kolejne czekające nas inwestycje to: wymiana żaluzji na wieży kościelnej, modernizacja instalacji grzewczej na plebanii, a także gruntowny remont domu katechetycznego, obejmujący zarówno termomodernizację (ocieplenie budynku, modernizacja ogrzewania, wymiana okien, wymiana pokrycia dachu) jak i remont poszczególnych pomieszczeń.

 Jestem świadomy, że jako wspólnocie może nam być trudno unieść koszty tych inwestycji, dlatego od początku roku podejmujemy starania o różnego rodzaju dofinansowania. Bardzo chciałbym, żeby ten dom żył i służył w bardzo szerokim zakresie naszej społeczności lokalnej i parafialnej – wymaga to jednak jego przygotowania i remontu.

Przed nami nowy rok, w którym Bóg chce by Jego Słowo było słuchane i przyjmowane w naszych sercach, rodzinach, parafii i chce by ono żyło, stawało się rzeczywistością, codziennością.

Wsłuchujmy się w to Słowo razem! Pytajmy Boga, dokąd chce nas prowadzić! Dzielmy się tym i rozmawiajmy.

Jestem przekonany, że jeśli będziemy podejmować te wszystkie działania zgodnie z tym Słowem, zgodnie z wolą Boga, będą one tętnić życiem i dawać życie wszystkim, którzy zechcą w nie się zaangażować.

Dziękuję Wam za te cztery miesiące pełne Waszej życzliwości i zaangażowania. Dziękuję za uwagi i pomysły. Przepraszam, jeśli nie wszystko da się zrealizować i podjąć, także z powodu mojej ludzkiej słabości.

 

Błogosławionego
Nowego Roku Pańskiego 2019

ks. Marcin


Drukuj   E-mail