Wielkopostny Shopping

Dziś w Zapiskach proboszcza troszkę będzie zabaw językowych, ale mam nadzieję, że pomogą nam one bardziej otworzyć się na to, co przed nami – Okres Wielkiego Postu, czas rekolekcji parafialnych, nabożeństwa Drogi Krzyżowej i Gorzkich Żali, a do tego jeszcze parafialne randki małżeńskie… Dużo przed nami.

Kilka miesięcy temu w tych naszych zwiastunowych Zapiskach Proboszcza pisałem o modlitwie dnia, którą kapłan odmawia w czasie Mszy św. po obrzędach wstępnych – bezpośrednio przed czytaniami. Wspominałem też o jej liturgicznej nazwie, która dziś kojarzy nam się całkowicie z innym momentem Mszy św. Kolekta, bo o nią tutaj chodzi – dosłownie oznacza zbiór, składkę. Od tego łacińskiego słówka pochodzą także nasze polskie słowa tj. kolekcja czy kolegium. Wszystkie one kojarzą się nam z jakimś zebraniem czegoś.

W kolekcie mszalnej kapłan zbiera te wszystkie intencje, z którymi przychodzimy na Eucharystię w jedną modlitwę, która się splata z modlitwami, które Kościół zanosi tego dnia do Boga. Ta modlitwa jest tą chwilą, w której chcemy być jedno przed Bogiem, jako wspólnota Jego dzieci. Choć każdy inny, Kościół zbiera nas wszystkich wokół stołu Eucharystycznego.

Przypominam o znaczeniu słowa kolekta, bo wybrzmiewa ono również w słowie, które może być doskonałym kluczem, otwierającym przed nami bogaty skarbiec łaski Bożej, którą Bóg chce nam dać w czasie Wielkiego Postu. Tym słowem kluczem jest słowo Re-kolekcje!

Ów łaciński przedrostek re- oznacza tyle, co: ponownie, znowu, na nowo. Rekolekcje więc to czas, w którym Bóg chce na nowo zebrać nas, swoje dzieci.

Wyobrażam sobie naszą codzienność jako bieganinę z mnóstwem różnych spraw i zadań, jak z tysiącem toreb po wyjściu z ogromnych zakupów (stąd też tytuł dzisiejszego felietonu). Łatwo po drodze coś ważnego upuścić, zgubić. Rekolekcje są po to, żeby na te kilka chwil się zatrzymać i pozbierać to, co w naszym życiu najważniejsze, co jest dla nas wartością, a co nam się gdzieś w biegu życia rozsypało.

Być może będzie to okazja by spróbować pozbierać, poskładać na nowo do kupy swoją relację z Bogiem, albo z kimś bliskim. Może rozbitych przez jakieś trudne doświadczenie, Bóg w tym czasie będzie chciał nas pozbierać i poskładać – uleczyć nasze zranienia i tęsknoty. Rekolekcje, jeżeli damy sobie w nich czas, to doskonała okazja by coś narodziło się w nas do nowego życia. Wszystko tak naprawdę zależy od mojej otwartości. Pośród tego całego zabiegania zapraszam bardzo serdecznie do wspólnego przeżycia tego szczególnego czasu.

Zapraszam Was do wspólnego słuchania Słowa Bożego w czasie Mszy św. – rano o 8.00, wieczorem o 18.00. W czwartek, piątek i sobotę przez cały dzień będzie wystawiony Pan Jezus w Najświętszym Sakramencie – w miarę możliwości zapraszam do wspólnej modlitwy. Aby zawsze, ktoś był przed Panem Jezusem, zachęcam do tego, aby wpisać się na konkretną godzinę. Mogą wpisywać się konkretne osoby, lub też grupy parafialne. Nie musimy przygotowywać żadnych specjalnych modlitw, prowadzić nabożeństw. Wystarczy po prostu przyjść i być przed Panem Jezusem. Choćby na pół godziny.

Oprócz tego oczywiście spotkania stanowe: w czwartek dla małżonków, w sobotę rano – dla chorych, a wieczorem – dla młodzieży. W piątek zaś po wieczornej Mszy, zapraszamy do wspólnej modlitwy uwielbienia.

Przed nami szczególny czas… zapraszam Was bardzo serdecznie.

Dobrego tygodnia!
ks. Marcin Cytrycki


Drukuj   E-mail