Źrenica

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w sercach co do Jana, czy nie jest on Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On chrzcić was będzie Duchem Świętym i ogniem”.
Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił na Niego w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Tyś jest mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie”. (
Ewangelia według św. Łukasza Łk 3,15-16.21-2)

Obraz pierwszy…
Kolędowe wędrówki, tak tegoroczne (w całkiem nowej dla mnie rzeczywistości), jak te z lat ubiegłych, budzą zawsze we mnie dużo różnych myśli. Czasem otwierających na całkowicie nowe spojrzenie, nowe perpsektywy. Czasem jednak także nieco przytłaczających swoją wagą i rodzącymi się pytaniami. I tak ma być. Możliwość bycia choć na chwilę z Wami, tam gdzie na co dzień żyjecie, spotykacie się, przeżywacie swoje radości i troski – jest dla mnie na swój sposób bezcenna.
Każda rodzina jest inna. Inne osobowości, charaktery. Różne zajęcia i zainteresowania. I dzieci... Czasem pewne siebie, radosne czy wręcz rozbrykane. Czasem nieśmiałe wobec obcego, dziwnie ubranego pana z siwiejącą brodą. Czasem także smutne, zamknięte w sobie, gdzieś wycofane…
Każde z nich (podobnie jak i każdy dorosły, choć u dzieci to bardziej widoczne) odbija w sobie w jakiś sposób miłość, której na co dzień doświadcza, bądź nie doświadcza w rodzinie. Jest jak zwierciadło…

Obraz drugi…
To Nelu – dziadek mojej siostrzenicy, czyli teść mojej siostry. Tuli swoją jedyną wnuczkę Lię i szepcze jej do uszka pieszczotliwie meu pupilla (moja pupilka). Zwróciłem na to uwagę, bo to rumuńskie słowo zabrzmiało znajomo. Przecież mówimy czasami, że ktoś jest czyimś pupilkiem. Ale okazuje się, że włoskie (czy w tym przypadku rumuńskie) pupilla można przetłumaczyć jako uczennica, albo też jako źrenica. To zaś otwarło we mnie całkiem nowy wachlarz skojarzeń związanych ze Chrztem Świętym, z tym co się w nim wydarza, jakie skutki wnosi dla człowieka.

Kiedy Jezus został ochrzczony, z nieba odezwał się głos Ojca: Ty jesteś mój Syn umiłowany, w Tobie mam upodobanie. Jesteś moim ukochanym dzieckiem, moim pupilkiem, moją źrenicą, czy inaczej mówiąc – jesteś oczkiem w mojej głowie. Muszę powiedzieć, że dla mnie osobiście to było wielkie odkrycie, że w sakramencie Chrztu Świętego Bóg wziął mnie dokładnie tak, jak Nelu tę swoją malutką Wnusię na ręce i od tego momentu nieustannie, pomimo moich słabości mówi mi do serca: Jesteś moim ukochanym synem. Jesteś oczkiem w mojej głowie, źrenicą moich oczu, moim uczniem, którego chcę tyle nauczyć…
Może się takie spojrzenie wydawać nieco banalne, bądź ckliwe. Mnie się również takie wydawało. I ciekawe jest również połączenie tych dwóch znaczeń: źrenica i uczeń. „Jesteś dla mnie kimś ważnym – moim pupilkiem, ale właśnie dlatego, będę stawiał ci także wymagania, będę cię pouczał”. Było to dla mnie bardzo odkrywcze.
Zrozumiałem wtedy także na nowo słowa z księgi Izajasza, w których Bóg mówi do mnie (i do każdego z nas) wprost: Ponieważ drogi jesteś w moich oczach, nabrałeś wartości i Ja cię miłuję, przeto daję ludzi za ciebie i narody za życie twoje. Nie lękaj się, bo jestem z tobą (Iz 43, 4-5).
Kolędowe wędrówki i rozmowy. Dzieci, młodzi i dorośli. Dzieci, które wielokrotnie słyszą od swoich rodziców, odmieniane na wszelkie możliwe sposoby: drogi(a) jesteś w moich oczach” i te, które słyszą to bardzo rzadko, albo nigdy. Młodzi i dorośli, którzy słyszeli od swoich bliskich pełne miłości drogi(a) jesteś w moich oczach i tacy, którzy nigdy tych słów nie usłyszeli i trudno jest im dziś uwierzyć w to, że Bóg je nad nimi wypowiada.
A przecież wszystko co piękne, dobre, wartościowe, budujące i owocne w naszym życiu zaczyna się właśnie od tego pełnego miłości Drogi(a) jesteś w moich oczach słyszanych od taty i mamy, dziadków. Jeśli nie będziemy słyszeli tego w domu, od najbliższych – trudno będzie nam uwierzyć w to, że jest to prawda, którą Bóg wypowiada nad nami od momentu naszego Chrztu Świętego. Uczymy się słuchać Boga, słuchają ludzi. Bóg mówi nad Tobą, Jesteś oczkiem w mojej głowie!

Dobrego tygodnia!
ks. Marcin
 


Drukuj   E-mail