Zapiski proboszcza

Binarni

Z Ewangelii według Świętego Jana (J 15, 9 – 11)

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości.
To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna»

Opowiadaj!

Z Ewangelii wg św. Łukasza (24, 35 – 48)

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam”. Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie się Mnie i przekonajcie: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. 

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i jadł wobec wszystkich. Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy. Wy jesteście świadkami tego”.

Złoty cielec czyli nasze grzechy (4)

Z Katechizmu Kościoła Katolickiego (pkt. 1849)

Grzech jest wykroczeniem przeciw rozumowi, prawdzie, prawemu sumieniu; jest brakiem prawdziwej miłości względem Boga i bliźniego z powodu niewłaściwego przywiązania do pewnych dóbr. Rani on naturę człowieka i godzi w ludzką solidarność. Został określony jako słowo, czyn lub pragnienie przeciwne prawu wiecznemu.

 

W miniony czwartek w Liturgii przysłuchiwaliśmy się rozmowie Boga z Mojżeszem na górze Horeb (Wj 32, 7-14). W czasie gdy Mojżesz przebywał na górze przez czterdzieści dni i czterdzieści nocy rozmawiając z Bogiem, u stóp góry (ze złota wyniesionego z Egiptu) Izraelici zrobili cielca, któremu zaczęli oddawać hołd. Wystarczyło 40 dni bez Mojżesza, by poczuli się opuszczeni przez Boga i zapomnieli, a właściwie przeinterpretowali po swojemu to wszystko, co Bóg zdziałał wobec nich, wyprowadzając ich z niewoli egipskiej.

W tym opowiadaniu Biblia w bardzo przystępny sposób pokazuje ważną prawdę o naszej naturze: nasze serce nie znosi duchowej pustki. Zawsze będzie dążyć do tego, by tę pustkę czymś albo kimś zapełnić. Kiedy Katechizm pisze o grzechu jako o niewłaściwym przywiązaniu do pewnych dóbr, ma na myśli właśnie taką sytuację, w której miejsce należne Bogu w naszym życiu zapełnia ktoś lub coś, co (kogo) zaczynamy ubóstwiać. W ten sposób powstaje nowe centrum naszego życia, nowy punkt odniesienia dla naszych życiowych decyzji. Można powiedzieć, że nasza relacja miłości do Boga, zamiast do Boga trafia gdzieś obok – ku jakiemuś stworzeniu. I nie oznacza to wcale, że to stworzenie samo w sobie jest złe. Wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre. Problemem staje się wtedy, gdy zaczynam stworzenie stawiać w miejscu Tego, który jest Stworzycielem, jest Dobrem najwyższym i źródłem wszelkiego dobra.

Celem naszego życia mogą stać się rzeczy materialne, które symbolizuje ów złoty cielec z Księgi Wyjścia: pieniądze, nowy samochód, telefon, komputer, piękny dom, praca, sport, rozrywka itd. itp. Takim bożkiem mogą stać się dla nas także inne osoby. Nie bez przyczyny gwiazdy estrady czy kina – ubóstwiane przez tłumy ludzi – swoimi wypowiedziami i stylem życia kreujące trendy społeczne, nazywamy idolami. Słowo to pochodzi od greckiego eidolon i oznacza tyle co obraz, posąg bożka. 

Bożkiem może stać się nie tylko ktoś z pierwszych stron gazet, ale także ktoś nam bliski i dla nas ważny. Kiedy wiąże nas ze sobą w taki sposób, że tracimy zdolność obiektywnej oceny rzeczywistości, podejmowania wolnych, samodzielnych decyzji i wyrażania wątpliwości wtedy stawia się w miejscu Boga i staje się bożkiem. Czasami to sami rezygnujemy z tego wszystkiego, co jest wyrazem naszego człowieczeństwa, pozwalając innym podejmować za nas decyzje. Zwalnia nas to bowiem z ciężaru ponoszenia odpowiedzialności za nasze decyzje i działania.

Jezus w czwartkowej Ewangelii (J 5, 31-47) w rozmowie z Żydami pokazuje, że swego rodzaju bożkiem może stać się także pewien rodzaj pobożności, w którym nakazy i zakazy, przepisy prawa i rytuały przysłaniają czy wręcz uniemożliwiają spotkanie z Bogiem, do którego miały w założeniu prowadzić. Bożkiem mogą stać się idee. Te najbardziej szczytne, wzniosłe, ale także idee polityczne czy społeczne. Kiedy cały nasz wysiłek wkładamy w ich obronę i podtrzymywanie, być może tracimy z przed oczu to, co nas pierwotnie pociągnęło i zafascynowało.

Grzech to odebranie Bogu miejsca, które mu się należy w naszym sercu i posadzenie na jego tronie kogoś lub czegoś, co uzurpuje sobie władzę nad naszym życiem. Nawrócenie, to odwaga ponownego przyjęcia Pana Jezusa jako mojego jedynego Pana i Króla mojego życia. Jedną z najpiękniejszych modlitw, które wyrażają właśnie tę postawę jest modlitwa św. Ignacego z Loyoli:

Przyjmij Panie całą moją wolność; przyjmij pamięć, rozum i całą wolę. Cokolwiek mam i posiadam, Tyś mi to dał.

Wszystko to zwracam tobie i całkowicie poddaję panowaniu Twojej woli.

Daj mi tylko miłość ku Tobie i Twoja łaskę, a będę dość bogaty i niczego więcej nie pragnę.

 

Dobrego tygodnia!
ks. Marcin Cytrycki

Kontakt

Parafia Rzymskokatolicka pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Opolu – Gosławicach
ul. Wiejska 101
45-240 Opole
tel. 77 402 79 35
e-mail:  Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.